Rozpoczynam nowy cykl: "poniedziałkowe inspiracje".
Będę w nich przedstawiała zabawki i przytulanki (czasem inne ładne rzeczy), które mnie zauroczyły.
Początkowo myślałam o nowym blogu, poświęconym ręcznie robionym zabawkom. Ale co za dużo....
Pierwsza odsłona : Sonja Ahlers
Urzekły mnie te szaraczki. Nie bez powoduSonja Ahlersjest - pisarką i artystka - nazywana jest Króliczą Królową. Używane swetry z angory, owczej wełny i kaszmiru wskrzesza do życia pod postacią króliczątek. Na stronie można dowiedzieć się więcej o tajnikach ich powstawania. Króliczki mają niezwykły charakter są delikatne i dziewczęce, wydaje się jakby dopiero co opuściły swoje ciepłe norki. Wszystkie mają charakterystyczne zamknięte oczka i krzyżykowe noski.
Powoli przebudzam się ze snu zimowego. Spałam długo i mocno jak niedźwiedź, nie bardzo miałam chęć do aktywności. Ale teraz.... gdy widzę jak słońce zagląda w okno i prześwituje między gałązkami, wstępuje we mnie energia. Powoli, powoli rozmyślam co by tu uszyć, jakie kolejne przytulne istoty powołać do życia.
Zobaczcie tylko jak pięknie prezentowała się moja maszyna o poranku, aż chciało się usiąść i szyć .
A tak było na spacerku:)
Może macie jakieś wiosenne pomysły, inspiracje, którymi zechcecie się podzielić. Była bym bardzo wdzięczna, bo inspirujących pomysłów nigdy za wiele. Jeśli chcecie się podzielić, zapraszam do dodawania komentarzy pod postem :)
Mój pierwszy twór: totem strzegący i towarzyszący. Połaczenie rysunku , haftu i przytulności.
To prezent do nowego mieszkania siostry (ciii....... jeszcze o tym nie wie).
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie nominujesz 11 osób ( informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Nominację do Libster Award dostałam od TiT TiTkolandia , za co jestem bardzo wdzięczna.
Oto moje odpowiedzi na pytania od TIT :) 1.Opisz krótko swojego "chcieja twórczego"
Mój chciej .... jest trochę dziki, ma swoje humory i kaprysy. Jest dość wymagający, nie lubi jak się go zaniedbuje, wymaga by poświęcać mu czas, głaskać go i dopieszczać. Jeśli zaniedbam go, płacze i staje się nieznośny.
2.Nadaj mu imię.
Pan TUFL
3.Przypisz mu kolor.
Jest szarobury, jak dziki królik, ale uwielbia stroić się na kolorowo.
4.Napisz jaki ma charakterek Twój "chciej"
Neutralny - czyli dość zmienny w zależności od sytuacji.
5.Do jakiego zwierzątka/-tek byś go porównała?
Pan TUFL to królik i kangur jednocześnie, ciężko stwierdzić kim jest naprawdę.
6.Co lubi robić "chciej", gdy jest zaspokojony i syty :)
Oj ciężko go zaspokoić, jest zbyt niespokojny by długo napawać się osiągnięciami.
...teraz trochę o Tobie :)
7.Twój sposób na relax.
Prawdziwy relax czuje gdy wsiadam na rower i jadę przed siebie w nieznane. To przynosi uczucie wolności i odprężenie.
8.Twój zapach.
Mieszanka gardeni, piwoni, tuberozy, kwiatu pomarańczy i drzewa sandałowego - ach.... rozpływam się , mój ulubiony :) A jego nazwa pozostanie tajemnicą...
9.Twój sposób na smutek.
Płacz i przeżycie smutku, przetrawienie go. Choć bardziej trafne wydaje się powiedzienie, że to smutek ma jakiś sposób na mnie.
10.Twoje ulubione jedzonko.
Zupa pomidorowa - prosta, smaczna, niezastąpiona, uwielbiam ją od zawsze. Najlepsze wydanie to domowa zupa z prawdziwym, ręcznie robionym makaronem.
11.Twoja muzyka na "dobry dzień"
Niebawem ja ogłoszę swoje nominacje :) Czekajcie cierpliwie :)
Dziś przedstawiam lalę, ubraną w mięciutkie futerko. Lala trafiła do małej cudnej dziewczynki. Teraz nazywa się Lilusia i podobno przypadła do gustu właścicielce.
Z tego samego milutkiego futerka uszyłam kamizelkę. Jest tak przytulna, że planuję uszyć większą wersję dla siebie:)